O ostatnim słowie

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania, a nawet czas pieszczenia i wstrzymywania się od wszelkich uciech. Jest też czas pisania i czas niepisania.

Oto nadszedł ten moment, kiedy trzeba przerwać wszelką mękę i zamknąć dzieło stworzenia na tym blogu. Dziękuję wszystkim czytelniczkom i czytelniczkom, komentatorkom i komentatorom, hejterkom i hejterom za obecność w moim życiu blogowym przez ostatnie osiem lat (przez ostatnie osiem lat Polcy i Polacy…). Bądźcie zdrowi, szczęśliwi, uśmiechnięci. Papatki.

One thought on “O ostatnim słowie

  1. Ale że jak to tak, tego się nie robi czytelnikom ! (nawet tym w kącie po cichu siedzącym).
    Pewną nadzieję daje sformułowanie „na tym blogu”- czyżby na jakimś innym można było proszeprincea spotkać ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.