O tym, że stoi na stacji lokomotywa

Plan był taki: wysiadam na stacji Hranice Mesto, mimo rozpadających się sandałów i biegunek w szybkim tempie zwiedzam to mesto, obfotografowuję je, a następnie idę na dworzec Hranice Hlavní Nádraží, skąd jadę do Ostrawy, skąd jadę do Czeskiego Cieszyna, skąd idę do naszego Cieszyna, gdzie mam nocleg i punkt sprzedaży kabanosów. Idę spać, a na drugi dzień zwiedzam według planu już od 5.49.

No więc wysiadam i nagle słyszę na całą stację głos konduktorki. Krzyczy, że źle wysiadłem. Że muszę jechać jeszcze jedną stację, do hlavní nádraží, żeby się stamtąd przesiąść na pociąg do Ostrawy. Ja nic, idę według planu w stronę dworca. Ale już wiem, że oni, jakbym był jakąś twarzą kampanii reklamowej kolei czeskich, mnie już kojarzą, że wiedzą, że jeżdżę kolejny dzień z rzędu na promocyjnym bilecie i że gdzieś tam w okolicach Ostrawy, do której zawsze muszę dojechać, mam punkt zborny. Tymczasem drogę zabiega mi zawiadowczyni i tłumaczy, że źle wysiadłem.

No więc znowu: żeby dotrzeć do Ostrawy muszę, mówi, dojechać do następnej stacji, bo z tej w nic się raczej nie przesiądę. Ja jej odpowiadam, że taki miałem plan. Że najpierw fotografuję i kontempluję. Że dopiero potem hlavní nádraží, Ostrawa, Czeski Cieszyn i nasz polski, że 5.49, że kabanosy. Najwyraźniej jednak mój polski jest słabszy niż jej czeski, bo ona mnie nie rozumie. A tymczasem pociąg wciąż czeka, tamta konduktorka wciąż się drze, że mam szybko wsiadać, bo żeby dotrzeć do Ostrawy, muszę się przesiąść na hlavní nádraží, a nie tu, to nie jest właściwa stacja. Pasażerowie machają na mnie, żeby raz dwa wracać, bo im zrobię obsuwę w ich planach, ich kabanosy z mojego powodu im zaraz sprzątną sprzed nosa i przeplatają to oczywiście chórem, że aby dotrzeć do Ostrawy… Zaraz całe České Dráhy staną z mojego powodu, zaraz pokażą mnie w czeskich wiadomościach ze zbliżeniem na dyndający sandał i komentarzem w tle: wysiadł nie na tej stacji, co trzeba, bo żeby dojechać do Ostrawy… Itd., itd.

2 comments on “O tym, że stoi na stacji lokomotywa

  1. Hahaha swietne jak zwykle, Marcin!
    Na poczatku dopisalabym mala korekte: „Plan był taki: wysiadam na stacji Hranice Mesto, mimo rozpadających się sandałów i biegunek w szybkim tempie zwiedzam to mesto, obfotografowuję je, wpierdzielam na FB, a następnie idę na dworzec Hranice Hlavní Nádraží (…)” ;-) Buziulek z KPH.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.