O tym, jak zapragnąłem wstrząsu mózgu

Uparłem się na lodowisko. Miał to być mój trzeci epizod z łyżwami. W grę wchodziło więc złamanie, skręcenie, wyrżnięcie nosem w bandę, wstrząs mózgu, zabicie ośmiolatka, lincz przez matkę ośmiolatka, zarażenie się grzybicą, a przede wszystkim ośmieszenie się na oczach całej dzielnicy. A jednak nie zatrzymało to mnie w śmiałych planach. Pod przymkniętymi powiekami, gdzieś […]

O obrazku z lat studenckich

Na widok wciśniętego w blok przejścia łączącego Grochowską z Kickiego ścisnęło mi się serce.  Okazało się bowiem, że wbrew temu, co mówił pan Paweł, tak wiele się nie zmieniło. Wciąż jest jest poczta i szmateks. Dalej jest sklep z materacami i ten drugi z chińskimi badziewnymi figurkami, a także outlet znanej marki, gdzie tak samo […]

O proszkach na pierdnięcie

Z terapeutą trąciliśmy temat samotności. Mówię mu, że mi się znajomości pourywały, choć mieszkają parę ulic dalej. Dodaję, że próbuję czasem dzwonić, ale albo dziecko ząbkuje, albo teściowa przyjeżdża, albo właśnie wyjeżdżamy na snowboard. Fajnie, że się odezwałeś, musimy się koniecznie spotkać, zdzwonimy się. No więc dzwonię znowu po paru latach. I super, że to […]

O esencji

- Bo ja się boję, że nie jestem dla pana ważny… Zdanie to, wydarte, wyciągnięte wprost ze mnie, padło i zawisło w ciszy. Następnie odbiło się od ścian, wróciło z powrotem jak bumerang, po drodze waląc w pysk. I choć wiem, że jest kluczowe, zasadnicze, że zwłaszcza wypowiedziane na terapii, jest takie jak trzeba i […]

O praskich kapliczkach

W całej Warszawie jest ich kilkaset. Najwięcej na Pradze, gdzie wraz z zabudową przetrwały wojnę. Wznoszone spontanicznie podczas okupacji niosły otuchę, pomagały przetrwać, wzmacniały ducha. Czasem zastępowały katedrę polową, czasem – kaplicę cmentarną. Teraz stoją w centralnych miejscach podwórek-studni. Strzegą liszaju elewacji, starych mebli przy śmietniku, gołębi, bezpańskich kotów.  Ostały się takie nieco kiczowate, zawieszone […]

O kulturze osobistej

Pamiętaj, że kończy się parasol ochronny, powiedzieli. Nikt już, powiedzieli, nie będzie ciebie osłaniał, bronił, odpierał zarzuty. My nawet palcem nie kiwniemy, abyś nie wylądował na bezrobociu. Zadrżałem. Przecież jestem taki dziwny, taki śmieszny! Nie umiem się odnaleźć, zachować, ubrać normalnie, przejść przez korytarz bez zaliczenia wtopy. A do tego jeszcze niewdzięczny jestem, niegrzeczny, z […]

O nocy muzeów

Na cały obiekt składa się jedna sala wielkości dużego pokoju w bloku. Jest tam wszystko, co powinno: kilka skorup neolitycznych, parę wyblakłych plansz, na których wydrukowano, że książę pan nadał prawa miejskie i przywileje targowe, banknoty z czasów carskich, trochę judaików, ubrania i narzędzia z działu folklorystycznego, broń partyzancka z czasów II wojny światowej, dokumenty, […]

O tym, do czego nie doszło w Nowym Mieście nad Pilicą

Po tym jak ledwo uszedłem z życiem z Raciąża i Drobina, przysiągłem sobie, że nigdy nie pojadę sam zwiedzać miast poniżej siedziby powiatu. Szczególnie tych mazowieckich, oddalonych o setki kilometrów od zamków krzyżackich, szlaków górskich, parków narodowych oraz punktów informacji turystycznej. No dobrze, pomyślałem sobie na początku lutego, kiedy wszystkie zorganizowane wycieczki jeszcze nawet nie […]

O tym, co wolno wojewodzie

Też mam kilka pomysłów. Pierwszy polega na zmianach granic województw. Trzeba na przykład wreszcie przyłączyć ten nieszczęsny Radom wraz z okolicznymi powiatami do świętokrzyskiego, bo jest to województwo zbyt małe i niekorzystnie prezentuje się na mapie. Z tego też powodu opolskie należy całkowicie zlikwidować. Powinno się też utworzyć kilka nowych powiatów, w tym pasłęcki, morąski, […]