O reemisji

Ponieważ nowy terapeuta jest całkowicie zielony, muszę mu od początku opowiedzieć całą swoją historię. Gotowi? Wygodnie usadowieni? Najedzeni i wypróżnieni? Zastanówcie się dobrze, bo kolejny raz nie będę powtarzał. Nazywam się tak i tak, mam lat tyle i tyle, cierpię na to, na to i na tamto. Byłem dzieckiem cichym, grzecznym, nieszczęśliwym. Pamiętam, a było […]

O seksie w święta

Rumsztyk ma w Holandii znajomego księgowego (starego i brzydkiego, choć to oczywiście kwestia gustu), od którego co roku dostaje kartki świąteczne. W kartkach tych oprócz życzeń (bla, bla, bla…) jest informacja, że właśnie wyjeżdża na swoje egzotyczne sekswakacje z panem do wynajęcia. Na potwierdzenie tej wiadomości do kartki dołączane jest zdjęcie roznegliżowanego kochanka w czapce […]

O pokoju na ziemi

W tym roku po raz pierwszy w historii własnego mieszkania zdecydowałem się na choinkę. Ale nie jakąś wydumaną ze śmiesznymi ozdobami, wydzierganymi po burzy mózgu z włóczki albo butelek PET, z tęczą multi-kulti przez środek, ale taką najnormalniejszą na świecie jak u zwykłego Polaka z orędzia pani premier. Na choince powiesiłem złote dzwoneczki, które zostały […]

O efekcie placebo

Chciałem pochwalić pana doktora, że dobrał mi dobre leki, po których ustąpiły stany lękowe i złe nastroje. Żadnych objawów ubocznych przy tym nie przyniosły, jeśli nie liczyć dziwnych snów… Dwa z nich mogę tutaj przytoczyć. Jeden był o tym, że byłem na jakiejś nudnej imprezie i chciałem już wyjść, ale nigdzie nie mogłem znaleźć butów. […]

O tym, jak sobie radzić z depresją

Staram się niczego nie inicjować, nie podejmować większych kroków, raczej w ogóle się nie ruszać. Leżę sobie tylko pod kaloryferem i poświęcam czas spokojnej lekturze. Jak miło! Najpierw przeczytałem „Małe życie”. To powieść o chłopaku znalezionym jako niemowlę na śmietniku, molestowanym w dzieciństwie, który potem całe życie się ciął, a na koniec popełnił samobójstwo. Jednym […]

O wyrzucaniu w błoto

Kto się zakładał, że szlag trafi naukę tanga, ten wygrał. Nie poszedłem na trzy kolejne lekcje z andrzejkową milongą włącznie. Naprawdę starałem się, przysięgam. Zapłaciłem nawet z góry za cały listopad, żeby postawić się w sytuacji odpowiedzialnej i oszczędnej. Przecież nie można nie chodzić, jak się zapłaciło, no nie? A jednak. Nie mam siły ruszyć […]

O sezonie na karpie

Ponieważ moja stara terapeutka wyjechała na emigrację, a ta następna przez nią polecana lekko mnie wkurwiła, postanowiłem sam sobie poszukać kogoś na mieście. Moje wymagania były następujące: mężczyzna (bo trzeba się w końcu zmierzyć z ojcem, a nie tylko w kółko wałkować matkę), atrakcyjny (żeby było na kim oko zawiesić w sytuacjach zastanawiania się nad […]