O syndromie sztokholmskim

Nie ma twarzy nieboszczyka, który, tylko patrzeć, otworzy oczy i zacznie gonić. Nie jest przepaścią nad urwiskiem, usuwającą się spod stóp ziemią, nadciągającym cyklonem. Nie jest wiadomością o nadchodzącej gdzieś od wschodu wojnie ani nawet sygnałem karetki pogotowia, która krąży po osiedlu. Mój strach siedzi w brzuchu. Umościł się wygodnie pod sercem, gdzie drąży coraz […]

O pierwszych krokach

Jak można się było spodziewać, w tangu idzie mi jak po grudzie. Kroki, teoretycznie proste, są nie do opanowania. Postawa niewłaściwa, pochylona. Ręka ciągle lecąca gdzieś na boki. A wyraz twarzy? Szkoda gadać. Choćbym się nie wiem jak starał, za Chiny Ludowe nie wyjdzie mi pewność siebie południowca, za to zawsze lęk, służalczość i niezgrabna […]

O wzmacnianiu

Naprawdę chciałbym wziąć udział w tych wszystkich czarnych protestach i innych tęczowych marszach, bo takie krzyczenie w tłumie, że wara od mojej macicy, że poszli won z mojej pochwy, jest bardzo dobre na emisję głosu i wzmacnianie przepony, ale zrobiło się zimno. No więc leżę sobie pod kocykiem i śledzę wydarzenia na fejsie, ale nawet […]

O sercu kraju

Właśnie tak wyobrażałem sobie geograficzny środek Polski. W środku dosłownie niczego, jeśli nie liczyć pól i sadów, stoi rynek wyłożony kostką Bauma. Wokół rachityczne domki bez ani jednego drzewka. Po środku drogowskaz wyznaczający najbardziej skrajne punkty kraju, choć w gruncie rzeczy kierunki ucieczki. Nic więc dziwnego, że nigdzie, nie licząc stacji benzynowej, a zwłaszcza półki […]

O no adios muchachos

Z pływaniem się nie udało, ze stand-upem się nie udało. Nie udało się z koronkarstwem, wikliniarstwem, plecionkarstwem i ju jitsu. Ale z tangiem musi się udać! Błagam, żeby mi się podobało nie tylko na pierwszych zajęciach, kiedy jest efekt świeżości, ale też na drugich, jedenastych i osiemdziesiątych czwartych, kiedy już nogi bolą i głowa pęka […]

O lekcji historii

Czasem walizka nie jest symbolem podróży. Czasem jest to wszystko co masz, wszystko co pozwolili ci zabrać, gdy przyszli nad ranem i wyrzucili cię z domu. Co można spakować do jednej walizki, żeby zachować tożsamość, historię życia, godność? Ile to już razy niewyobrażalne zło zaczynało się od wyrzucania ludzi z domu i jednej walizki w […]