O tempora, o mores!

Kiedyś czasy były takie, że telemarketer nie miał prawa używać słowa „niestety”, „nie można”, „nie da się”, a nawet nie wiadomo dlaczego „po prostu”. Nie było oczywiście mowy o tym, żeby był niemiły, a co dopiero chamski. Musiał z pokorą znosić burackie odzywki i udawać, że, tak oczywiście, ma pan oczywiście rację, kocham pana i […]

O rewolucji

Marzy mi się, że do naszego zakładu przychodzi pani Magda Gessler, która już od progu krzyczy: co tu się, ku..wa, dzieje!? Po zbiciu całej zastawy stołowej, walnięciu garnkami o ścianę i wyrzyganiu się w serwetkę, bierze mnie na stronę, bo jako jedynemu dobrze mi patrzy z oczu. Powiedz mi, pyta, o co tu chodzi? Mówię […]

O Podlasiu

Nie lubię płaskiego. Jest nudne, depresyjne, bez polotu. Jak taśma w fabryce. Jak papier toaletowy. Jak pismo ponaglające z banku. Co innego góry, wyżyny czy pojezierza ze swoimi polodowcowymi morenami, które wręcz zapraszają do radosnego berka! Ale nie dotyczy to Białostocczyzny. W jej gładkim krajobrazie ciągle się bowiem coś dzieje. A to załamania drzew mimo […]

O szarej strefie

Prace raczej nie zaskakują, choć niektóre z nich rzeczywiście obnażają całą pustkę tak zwanej wysokiej sztuki. Nie są też zaskoczeniem wiszące obok nich biogramy, bo wiadomo była z grubsza, czyją twórczość gromadzi wystawa w Muzeum Etnograficznym. To co zadziwia najbardziej, to fakt, że w życiu tych wszystkich życiowych wykolejeńców znalazły się jakieś panie Asie i […]

O ściśniętym gardle

Nigdy nie mogłem spokojnie oglądać tych wszystkich historii z międzywojnia, nawet tych najlżejszych i najweselszych. Oni tam się bawią na dancingu, stroją w strusie pióra i perły, przymierzają fraki i cylindry, przeżywają zakochania i zawody, knują i intrygują, a tymczasem już za parę lat wybuchnie wojna. Chcę wtedy krzyczeć: ludzie, zostawcie te laski i kapelusze, […]