O tym, jak okazało się, że jestem Polsce dużo winien

Wysiadam z 25-tki. Na przystanku mijam opartego o barierkę mężczyznę ze zmasakrowaną twarzą. Śpieszę się, więc ledwo omiatam wzrokiem. Na schodach do podziemia dopada mnie tymczasem Pan Suweren (dresowe spodenki, przepocony t-shirt, adidasy, białe soksy opięte na świńskich łydkach, całość równie świńska): – Widział pan tę twarz? Już mam otworzyć usta, żeby powiedzieć, że to […]

O kluczu niebieskim

Mówili, żeby się zrzeszać, organizować, jednoczyć w obliczu zagrożonej demokracji. No to się zapisałem już w grudniu. Od tego czasu wymieniłem maile, podpisałem formularze, dałem zdjęcie do identyfikatora. Jednak na pięć minut przed akcją, w połowie drogi wysiadłem z tramwaju i wróciłem do domu. Teraz przychodzi mi się mierzyć ze wstydem i tchórzostwem. A przecież, […]

O kilometrach

Kim jest ten mężczyzna? Co robi na tej fotografii ten grubasek w źle skrojonym garniturze? Gdzie się podziała jego dawna elegancja w ubiorze i postawie? Gdzie błysk bezczelności w oku? Jaki to ciężar życia sprawił, że tak spadł jak przejrzałe jabłko i toczy się po ziemi? Jednak mimo wszystko trochę żal, że wszystko się skończyło […]

O smuteczku

Wbrew opiniom czasy dla kpiarzy nie są najlepsze. Nie ma obecnie takiego absurdu, który dziś wymyślony, jutro nie mógłby stać się rzeczywistością. Teraz, przepraszam bardzo, wyobraźnia zawodzi. Co to było, gdy parę lat temu, wymyśliłem Moje Państwo! Ja cię! Ale śmieszny numer, ale niedorzeczny! Taki od czapy, że normalnie nie mogę! A teraz… Takich od […]

O cudzie nad Wisłą

Wracam z Holandii. Na Zachodnim chcę się przesiąść w eskaemkę. Wchodzę na peron, na którym pełno opancerzonych policjantów. W międzyczasie zmieniają mi miejsce odjazdu, ale nie mogę się wycofać, bo wyjście zostaje zablokowane. W tym momencie podjeżdża pociąg z Gliwic, z którego wysiadają kibice Piasta z pieśnią na ustach, sia la la la! Ponieważ, nie […]

O ogrodzie rozkoszy ziemskich

Spójrzcie na Boscha. Ale nie na sugestywne monstra, stworzone wyobraźnią artysty. Nie na rybki pożerające ludzi, nie na ptaszki zmutowane z futurystycznym instrumentarium. Nie na diabełki czyhające za kotarą. Spójrzcie na twarze. Trochę głupie, trochę bezmyślne, w gruncie rzeczy poczciwe… Jak to możliwe, że ta cała apokalipsa im się przydarzyła? Jak tak mało bystre mordy […]

O podróży z Utrechtu do Amsterdamu

Ona najpierw długo rozmawia przez telefon. Nie znam języka, niczego nie rozumiem, ale najwyraźniej kogoś opieprza. Po chwili kończy i zaczyna pogawędkę ze współpasażerem. Słychać, że znają się, ale raczej półoficjalnie. Może są sąsiadami, może pracują w tym samym budynku, może często jeżdżą tym samym pociągiem? Może ona opowiada o pracy na jej piętrze, może […]

O Goudzie

Debile, idioci, to się czyta „hałda”! A nazwa pochodzi od śląskiego, a nie germańsko-żydowskiego miasta, w którym wytwarzają sery według prapiastowskiej procedury! Szczegółów nie znam, ale na pewno robi się je z odpadów pokopalnianych w Bytomiu, z wyrobisk koło Rydułtowów, wędzi na jastrzębskim węglu i przechowuje w katowickim Spodku. Teraz więc, ciemniaki, jak podejdziecie do […]

O wojnie polsko-polskiej 1791

Poseł kaliski Jan Suchorzewski, rzucając się pod nogi króla, miał powiedzieć: Zabiję własne dziecię, aby nie dożyło niewoli, którą ten projekt krajowi gotuje. Na co biskup kamieniecki Adam Krasiński podobno odpowiedział: Ogolić łeb wariatowi i odesłać do czubków… Skądś znajome, bracia rodacy? Mimo wszystko, niesie to pociechę… Jak dobrze, że tej zbiorowej głupoty, z wczoraj […]