O zatkanym korku

Wprawdzie ze świąt udało się wywinąć, za to, niestety, nie minęła mnie heca związana z Sylwestrem. I jak co roku iść, nie iść, a jak iść to gdzie, do kogo, z kim? W co się ubrać, przebrać, jakie przekąski i anegdoty wziąć ze sobą? Oczywiście, jak co roku za pięć dwunasta okazuje się, że jednak […]

O wieży Babel

Do Jerozolimy, podobnie jak do całego Izraela, przybyli Żydzi z ponad stu państw świata. Każdy z innymi zwyczajami, strojami, kuchniami i wyobrażeniami, jak powinna wyglądać Ziemia Obiecana. Kogo tu nie ma? Są ortodoksi, żywcem wyjęci z XVIII-wiecznego sztetla gdzieś na kresach Rzeczypospolitej, są czarnoskórzy Felasze, a także zupełnie nowocześni Żydzi, których od mieszkańców Europy różni […]

O tych, co się pomylili

To już kolejna wycieczka, na której spytano mnie, czy jestem projektantem mody… To chyba jakiś bardzo popularny zawód. Jak górnik albo starszy analityk finansowy. Jak account sales coś tam manager. Nie wiem. Nie wiem też dlaczego, na odpowiedź, że nie, jestem urzędnikiem w resorcie siłowym, kobiety mdleją, dzieci płaczą, a mężczyźni, nawet ci najbardziej twardzi […]

O stosunkach międzynarodowych

W kolejce do Groty Narodzenia ustawili się: Polacy, Filipińczycy i Etiopczycy. Etiopczyków zostawmy. Stanęli w swoich białych welonach z boku, więc do końca tej relacji nie będą nam potrzebni. Za to Filipińczycy napierali. Najpierw jedna kilkuosobowa grupa z tyłu chciała połączyć się z rodakami z przodu, potem zaczęli się przedzierać kolejni. Trochę warczeliśmy pod nosem, […]

O tym, co dzisiaj w Betlejem

I jak? Dobrze? Pokłóciliście się już ze starą, czy w tym roku dotrwaliście w spokoju do północy? Przeszły wam przez gardło życzenia? Nażarliście się już i teraz czekacie, aż można będzie się położyć spać? A prezenty? Te same co w zeszłym roku? A pogoda? Miał być śnieg, a jak zwykle jakaś pora deszczowo-bura? A może […]

O cudzych wojnach

W tym bunkrze izraelski żołnierz dnie i noce odpierał wściekły ostrzał nieprzyjaciela. Te oto zasieki symbolizują z trudem wywalczony pokój. Ta łuska to wymowny znak daniny z życia rzeszy mężczyzn i kobiet. Prawda jest bowiem taka, że całe to wzgórze, mili państwo, przesiąknięte jest krwią ciężko doświadczonego przez Boga i Historię narodu żydowskiego… Chwała im […]

O dinarach

Z Jordańczykami są same problemy. Nie dość, że walutę mają z dupy, to jeszcze w ogóle nie wydają z niej reszty. Chcesz kupić jedną pocztówkę? Zapomnij, musisz jak w jakiejś Biedronce kupić z dziesięć, żeby zmieścić się w jednym dinarze. Tak że, jeśli będziesz miał bogate plany kolekcjonerskie, mogą cię skazać na granicy z Izraelem […]

O krwawej szopie

Zawsze w najciekawszym momencie muszę wyjechać. Tyle razy chciałem spieprzać z dala od polskich świąt. Znaleźć się w jakimś fajniejszym kraju, gdzie się nie obchodzi i nie celebruje. Gdzie nie ma naiwnego oczekiwania nie wiadomo na jakie cuda i żałosnego bycia dla wszystkich miłym. Kilometrowych kolejek w Lidlu, studiowania pierdylionów sposobów przyrządzania kaczki, głowienia się, […]

O gabinecie cieni

Po sobotniej demonstracji poczułem się jak jakiś lider opozycji. I naprawdę nie wiem, czy wypada mi tak po prostu obierać ziemniaki, czy może jednak potrzebuję asystenta? Czy mogę przejąć inicjatywę w sprawie sprężyn i zaprowadzić porządek społeczny na klatce, czy jeszcze mam wołać policję? Czy żądać już dymisji zarządu spółdzielni? Dzisiaj kolega w robocie musiał […]