O opowieści

Jak zwykle najpierw się zapisałem, a dopiero potem pomyślałem. I teraz się zastanawiam, czy ja mam jeszcze jakąś osobistą opowieść, którą warto poddać pracy warsztatowej, tak aby powstał monodram, czy raczej jestem już starym zgredem z klasy średniej i nie mam nic do powiedzenia? Wszystkie bowiem te dziwolągowate tematy nurtujące mnie przez większość życia dawno […]

O kiblowaniu

Kiedy wreszcie skończą się te wakacje! Wczoraj był ostatni dzień objazdu i moglibyśmy już wracać do domu, ale oczywiście Warszawa jako najmniej ważne miasto wylatuje ostatnia i teraz musi kiblować w hotelu całą dobę. Można, owszem, pójść zwiedzić kurort, pod warunkiem, że się tego nie zrobiło na początku, bo przecież Warszawa przybyła pierwsza i już […]

O mowie ciała

Po dotarciu na turecką ziemię pojawił się, niestety, mimowolny odruch ksenofobiczny. Bo można być w domu za tolerancją, równością narodów i religii, nawet za sprowadzeniem na złość prawicy uchodźców muzułmańskich, ale jednak jak się trafi do islamskiego kraju, człowiekowi robi się nieswojo. Najpierw w oko, niczym pal w sienkiewiczowskich bohaterów, wbija się minaret, w uszy […]

O foliowej torebce

Przepraszam, to ma być atrakcja? Ten smród, ten syf? Jakiś może jednak rynek z ratuszem, jakiś malowniczy system kanałów, co? Może chociaż gdzieś przyzwoita informacja turystyczna, która podpowie, jak przez hałdę plastyku dotrzeć do historycznego centrum? A, przepraszam, to rozpadające się tam na wzgórzu, to specjalnie czy niechcący? I czy to w ogóle zabytkowe jest […]

O gwieździe w półksiężycu

Taki z niego wsiok w Paryżu, w Madrycie, w Warszawie nawet, a tu proszę! Mały, bo mały, łysy, bo łysy, ale w sumie wygląd ma europejski. Spod spoconej pachy mu śmierdzi, klapek się rozpada, a jednak idzie dumny środkiem Azji. Panisko! Oni mu krzyczą w najprzeróżniejszych językach, których nie rozumie, żeby zamówił taksówkę, zjadł kebaba, […]

O ostatniej woli

Jeśli udało się cało (mniej więcej) wrócić z Gorców, nie oznacza to, że tak będzie zawsze. Może się zdarzyć, że z kolejnego miejsca przyjadę w częściach: głowa oddzielnie, ręce oddzielnie i oczywiście palce. Nie ma na co czekać, trzeba przedsięwziąć kroki. Postanowiłem: – kolekcję pocztówek przekazać Gabie; – kolekcję ubrań – wariatce z Poznania; – […]

O życzliwości

Najfajniejsze dziewczyny w całym Nowym Targu pracują w sklepie z tkaninami. To one zgodziły się na parę godzin przechować mój plecak, abym nie musiał z nim w upale i z odpadającymi palcami zwiedzać stolicy Podhala. I nawet nie chciały za to ptasiego mleczka truskawkowego, bo są na świecie rzeczy, których nie imają się dobra doczesne. […]

O tym, że w dupie z palcem

W złą godzinę wypowiedziałem słowa o odpadnięciu innych części ciała! Historia jest następująca… Zanim zaczął dokuczać palec, jeszcze w Warszawie rozbolała mnie szyja. Kupiłem w tym celu maść rozgrzewającą. Cały czas się nią smarowałem, a już w górach postanowiłem sobie przy okazji, a co, posmarować bolące uda. I oczywiście palec. Ani szyi, ani udom, ani […]

O relikwiach

Zastanawiam się, jak to jest nie mieć dużego palca u nogi? Jak taka stopa wygląda? Odrzuca, czy można się przyzwyczaić? Czy można z takim defektem grać w filmach i reklamach? Zwłaszcza w scenach erotycznych? Nie jest bowiem dobrze. Palec jeszcze wprawdzie nie odpadł, jeszcze nawet nie dynda na ostatnim nerwie, opóźniając mi przemarsz przez szczyty […]

O głosie Boga

Piękna jest Sucha Beskidzka, a w niej zamek. Piękny jest także rynek w Myślenicach. I z pewnością wiele innych pięknych miast jest wartych odwiedzenia. Nie zapominajcie jednak o miastach brzydkich. One także zasługują na waszą uwagę i choć parę fotek na fejsbuniu. Proponuję nawet taką wycieczkę szlakiem brzydkich miast. Znajdą się na jej trasie Wyszków, […]