O Marianie, debilu

Ponieważ jako się rzekło zaczęliśmy konspirować, i to nie tylko w nocy, ale i za dnia, przyszła pora na przybranie pseudonimu. Kierowany pierwszym odruchem zdecydowałem się na „Mariana”, czego aktualnie gorzko żałuję. Jak się okazało, „Marian” ewidentnie kojarzy się wszystkim z Marianem Paździochem. Kim jest Marian Paździoch tłumaczyć nie muszę. Jeśli jednak by się zdarzyło, […]

O enigmie

Śniła mi się okupacja. Za ścianą siedział syn Goebbelsa i nasłuchiwał. Podobno już się wypytywał, co robię, bo jakoś nie słychać stukania w maszynę. Będzie mi tu, patrzcie go, urządzał roboty przymusowe, kiedy ja mam na głowie dywersje i sabotaże. Rano ktoś mi zrzucił pranie ze sznura. Posądziłem o to moją siostrę. Miałem z nią […]

O popisach na tle psiej kupy

Pisarz Karpowicz, ten co pożyczył i nie oddał, w rozmowie z 2010 roku opowiada, jak to żyje na działce bez bieżącej wody, kanalizacji i telefonu. Pytany o rozkład dnia, mówi: – Budzi mnie pies. Psa wypuszczam na podwórko, potem psa karmię. Parzę kawę i wypalam papierosy. Pracuję. Około południa zjadam śniadanie. Potem coś tam się […]

O masie krytycznej

Jak się czytelnik zdążył zorientować, malarstwa jednak nie będzie. Tuż po opublikowaniu wersji dla analfabetów, które miały zapobiec ich wykluczeniu z obiegu blogosferycznego, odezwali się chorzy na pląsawicę. Wyskoczyli z pretensjami, że jak to, to dla niewidomych i analfabetów są odrębne wersje, a dla nich, chorych na pląsawicę, nic? A co to, oni sroce spod […]

O wejściu pod strzechy

Jak się czytelnik zdążył zorientować, blog został wzbogacony o materiał ilustracyjny. Jest to kolejny talent autora, odkryty dzięki aplikacji w najnowszej klasy smartfonie. Macie tu nawiązanie do neoprymitywizmu, wpływy kreskizmu i kropkizmu, dalekie echa malarstwa intuicyjnego, ale i też odważne przetworzenie techno-artu. Kreska jest nowatorska, trzęsąca się, a perspektywa płaska, średniowieczyzująca. Kto wie, może będzie […]

O Parnasie

Może i dobrze, że nie napisałem żadnej książki. Jeszcze by mi ją nominowali do Nike i potem bym się musiał tłumaczyć z tego, że nie oddałem pieniędzy, których od nikogo nie pożyczałem, że spałem z sekretarzem jury, z którym nie spałem. Nie daj Boże, bym musiał też w jakimś durnym programie opowiadać o botoksie, robić […]

O piersi

„Decyzją ministra obrony narodowej nr 1756 z dnia 13 sierpnia 2014 roku srebrnym medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju wyróżniony został pan Rzymski Marcin, syn Mirosława.” Nie są to, o co mnie niektórzy posadzają, wolne żarty. Żadna to artystyczna prowokacja, szyta grubą, patriotyczną nicią. Żadnego pełnego zgryw scenariusza nikt tu nie pisał, w żaden skandal […]