O wolności

Szalejemy. Do smartfonu doszedł tablet. Noszę teraz to wszystko ze sobą, plus laptop, plus ładowarki, plus karty pamięci, plus kable i zwoje. A przecież ze staroświeckich czasów mam jeszcze aparat fotograficzny, odtwarzacz mp3, kalkulator i zegar z kukułką, które żal zostawiać w domu. Jak mi się więc już uda z tego wszystkiego rozplątać, wcisnąć i […]

O figurach woskowych

Radom jeszcze rozumiem. To był taki żart krajoznawczy, który do tego w zderzeniu z rzeczywistością wcale nie okazał się śmieszny, bo i starówka niczego sobie, i secesyjny deptak, i dwa kościoły. Ale teraz patrzę na stronę mojego biura podróży dla emerytów i okazuje się, że chce ich wysłać na wycieczkę do Sokołowa. No, trzymajcie mnie. […]

O oświadczeniu

Nazywam się pani Zdzisława, prywatnie na nabiale, i chciałam się wypowiedzieć w temacie dziugania szwędołkiem. Stanowczo nie ma na to zgody mojej osoby! Ojciec dziugał, dziad dziugał, pradziad dziugał, a każdy normalnie. Więc nie może być tak, żeby jakieś lewackie lobby, o którym już nic więcej nie powiem, żeby mnie z nabiału nie wyrzucili, wciskało […]

O kamyku zielonym

Niech żyje inteligencja! Trzeba było dwóch lat, żeby się zorientować w dojazdach do pracy. Okazało się, że kolejką jednak jestem szybciej – rano zaoszczędzam 15 minut, po południu – aż pół godziny. I nie jem już śniadania na kolację, i nie golę się wieczorem. Ubieram się rano, a nie o dwudziestej drugiej pięćdziesiąt. Poza tym jeżdżenie […]

O Top Świniopas

Na skrzynkę przyszła wiadomość „Wybieramy Top Model Internetu! Zgłoś się!”.  No, ci są jeszcze lepsi  niż tamci, co mi proponowali powiększenie penisa. Tymczasem z przyrodzeniem, nie chwaląc się, nie mam najmniejszych problemów, gdyż aktualnie z niego nie korzystam. Kto tam siedzi i adresuje te przesyłki, nie wiem, ale rozpoznanie klienta i komunikacja ze społeczeństwem najwyraźniej […]

O tym, że będzie o mnie głośno

Jednak smartfon ma swoje dobre strony… Dzisiaj doznałem szoku, kiedy przeczytałem na ekranie telefonu, a następnie odsłuchałem swój blog. O, ja cię. Normalnie nie tylko, że mam teraz zawsze przy sobie swoje złote myśli, które mogę palcem zmniejszać, zwiększać i rozciągać jak harmonijkę, ale jeszcze mogę je odsłuchiwać jako mp3. Na ten przykład jadę sobie […]

O powrotach

Niech was fotografie nie zmylą. Rynki, kamienice, kościoły, ruiny zamków to tylko wycinek. Większość czasu spędzam na dworcu PKS albo w poszukiwaniu jakiegoś miejsca, znanego tylko lokalsom, skąd odjeżdżają miejscowe busiki. Na dworcu w Iłży przeczytałem całą książkę, na postoju busików w Bielsku przestudiowałem wszystkie oferty z pobliskiego supermarketu. W Kielcach, kursując między jednym a […]

O braku nominacji

Gra jest głupia i w ogóle. Nazywa się „Podaj dziesięć książek, które w twoim życiu odegrały ważną rolę” i jest jakąś kolejną internetową modą, która po tygodniu wszystkim się znudzi. Dziesięć książek wkrótce zastąpi dziesięć filmów, dziesięć dobranocek, dziesięć ulubionych kompletów pościeli i dziesięć najukochańszych gaci. W życiu bym nie chciał brać w niej udziału. […]

O bezruchu

Dostarczono smartfon. Już sama nazwa taka, że trzeba było się przeczesać i zmienić skarpety. Robiłem to długo, nie tylko dlatego, żeby przeciągnąć w nieskończoność atmosferę święta, ale przede wszystkim by odciągnąć moment konfrontacji. Wiedziałem, że będą problemy. Pod wieczór jednak otworzyłem pudełko i wyjąłem instrukcję obsługi. Tu zaskoczenie. Książeczka mała, zgrzebna. Treść przystępna. Oto klika […]

O leksykonie miast intymnych

Jurij Andruchowycz napisał książkę (dość słabą) o miastach. W stu jedenastu rozdziałach zamieścił sylwetki stu jedenastu miejscowości, od Nowego Jorku po Drohobycz. Zakosił mi w ten sposób pomysł, którego nie miałem, ale mógłbym mieć. Tym bardziej, że mam już co niektóre rzeczy gotowe. O tu nawet, na tej stronce napisane było, że w Żywcu straszy, […]