O Axis mundi

Przez głowę przelatuje lekka obawa. Czy nie było włamania, czy nic nie wybuchło, nie zalało, nie wyleciało w powietrze? Następnie nerwowo sprawdzam, czy nie zgubiłem kluczy, po czym szczęśliwie znalezione, zgrzytu zgrzyt, wkładam do zamka. Jestem już w środku. Co za ulga. Wszystko na swoim miejscu. Stół stał tak jak stoi, krzesło odsunięte, tak jak […]

Na Hali Boraczej

Tutaj na szczęście Unia nie dotarła. Normalnie się ze wzruszenia rozpłakałem, gdy zobaczyłem w pokoju krzywe krzesło, chyboczący się stół i brak czujki przeciwpożarowej. Na ścianach jadalni makatki i złote myśli. Pod prysznicem pająk. Za barem prawdziwa gospodyni, która od wejścia wita: a kogo tam niesie w taki deszcz? Tłumów turystycznych brak, tylko jeden tutejszy […]

O Markowym Produkcie Zielone Schroniska w Paśmie Beskidów/ Pienin/ Gorców, realizowanym w ramach MRPO na lata 2007-2013

Ło matko! Unia Europejska dała pieniądze na remont schronisk w Beskidach! I nie ma już romantycznego nastroju, nie ma tego specyficznego zapachu ognia, drewna, wiatru i czegoś starego, jakby niedomytego. Nie ma wymemłanych koców, wbijającej się w ciało sprężyny i obowiązkowo zimnej wody pod prysznicem. Nie ma tutejsego kierownika, co w czasach przedtransformacyjnych się jesce […]

O drodze na szczyt

Najgorsza jest pierwsza góra. Taka bździnka, że nikt o niej nie słyszał, a i teraz nazwy nie wypada wymieniać, bo brzmi głupio i nie nadaje się na szpan, prawie mnie wykończyła, bo traf chciał, że znalazła się na starcie. Buty jeszcze pachnące nowością, mapa prosto z drukarni, energia jak to u nowicjusza pierwsza klasa, a […]

O psychozie

Pensjonat „Nad Sołą” najwyraźniej zatrzymał się w latach dziewięćdziesiątych. Na stołach serwetki z firany, przy byle dotknięciu zjeżdżające na podłogę. Na łóżkach – koce z tygryskami, które jak kiedyś rzucili na bazar, to cała wieś miała w domach, z moim włącznie. Na szafkach – lampy z abażurami z rżniętego szkła układającymi się w płatki kwiecia […]

O życiu stacjonarnym

Drugi dzień na chacie. Pozmywałem, poprasowałem, poprałem. Przeczytałem sto stron książki. Obejrzałem powtórki seriali. Wypaliłem szesnaście papierosów, wypiłem trzy kawy i pół butelki wina. Z pięć razy odpaliłem komputer i zalogowałem się, żeby sprawdzić polubienia i udostępnienia, a także prześledzić krótko i długookresowe prognozy. Normalnie z pięćdziesiąt razy wyjrzałem przez okno, żeby zbadać, co się […]

O wsi wesołej

A jednak gender w natarciu! Właśnie się dowiedziałem, że teoretycznie mogę się zapisać do Koła Gospodyń Wiejskich, bo to już nie te czasy, gdy chłop orał, młócił i prał po pysku, a baba wycinała, przędła, lepiła, gniotła oraz nie dość, że prała to i do prania się nadstawiała. Podobno nawet jeden facet jest już prezesem […]

O ani ćwierci zamku

W całym Człuchowie ani jednej pocztówki z Człuchowem. Wydaje się, że nikt tutaj nie słyszał o rozporządzeniu wojewody mazowieckiego (taki prywatny żart zrozumiały dla mnie i dla Gaby) dotyczącym formatu i innych procedur specyfikacyjnych. Dziwne, bo słyszeli o nim w innych województwach, a nawet we Francji. Specjalnie przecież wstałem (nocą, w tajemnicy) na najwcześniejszy i […]

O cieniu

Na fotografię załapali się: policjant, para z wózkiem dziecięcym, czterdziestolatek z torbą markowych zakupów, uliczny grajek, muzułmanka w chuście, zakonnica, chłopak z deską surfingową, madame pochylona nad gazetą, a także dwa psy, wróbel, kaczka i jaszczurka. Zadecydował przypadek. Byli pod ręką, gdy czas się dłużył. Ruszali się mało lub ich ruchy były przewidywalne. Znajdujący się […]