Pogadanka edukacyjna z cyklu „Poznaj swój kraj”

W Wyszkowie niczego nie ma. Jest co prawda zabytkowy kościół w stylu stanisławowskim, ale o tej porze zamknięty na cztery spusty, więc się niepotrzebnie nie dobijajcie, żeby zobaczyć cenną figurkę świętego Idziego czy obraz Maryi w srebrnej sukience. Obok kościoła jest słynna plebania, w której zatrzymał się rząd towarzyszy Marchlewskiego i Dzierżyńskiego, przebierających już nieco […]

O wilku morskim

Niestety, nie udało się za pierwszym podejściem nauczyć się pływać. Jako jedyny z całej grupy nie przebrnąłem przez pierwszy turnus i musiałem zapisać się na kolejne zajęcia. No, ale za to teraz jestem najlepszy! Nowi bujają się jeszcze na przyrządach, a ja już topię się bez niczego. Oni jeszcze w miejscu jakieś przysiady i skłony, […]

O ortoreksji

Może coś o jedzeniu? Teraz są modne takie raczej pierwotne tematy: jak urządzić jaskinię, jak się ubrać podczas polowania na mamuta, jak osiągnąć towarzyski sukces w puszczy bez znajomości pisma, włączając w to obrazkowe. Przede wszystkim jednak modne jest wszystko to, co dotyczy żarcia. Po szale na sztukę kulinarną, obecnie od kilku sezonów dominują trendy […]

O marzeniach i tajemnicach

Przestałem sobie robić jaja z pisarki Malanowskiej w momencie, kiedy usłyszałem, ile zarobiła Danuta Wałęsowa. Półtora miliona złotych! I to za rzecz, w której najczarniejszą przecinkową robotę, te wszystkie nie z imiesłowami, to całe razem czy oddzielnie, zrobił za nią dziennikarz Adamowicz. Jeszcze większy szlag mnie trafił, kiedy dowiedziałem się, że Tuskowa za swoje „Między […]

O dziękczynieniu

Chyba mnie ręka boska broniła przed napisaniem powieści. Miałbym się teraz z pyszna, gdybym jak pisarka Malanowska wziął te sześć osiemset za czternaście miesięcy krwawicy. Pisałbym „gówno” i inne wyrazy na profilu. Oskarżał rynek księgarski, zrzeszone po związkach środowisko i głupawe społeczeństwo o wyprowadzenie mnie w pole i czyste kpiny. Bym się załamał i na […]

O przesłaniu

Tak zwany kolega krzyczał na mnie, mówił brzydkie słowa, trzaskał drzwiami. Uniosłem się więc godnościowo i przestałem się odzywać. Byłem pewien, że za dwa, góra trzy dni przyjdzie do mnie z podkulonym ogonem, ze spuszoną głową, padnie na kolana i będzie prosić o wybaczenie. Nic takiego się nie stało. Zamiast tak zwanego kolegi za to […]

Jak Pytia powiedziała, żeby ją w dupę pocałowali

O, jejuńciu. To miał być wesoły blog, niosący ludziom pociechę, kojący nerwy wywołane jałowymi sporami światopoglądowymi. Miał obchodzić z dala seriozne deklaracje i wywieszania flag, za to bawić i rozśmieszać. Jednak od kiedy udało się zażegnać problemy wynikłe z niezawieszenia wysięgnika, nieposiadania dziur w odbiorniku i nieprzyłączenia kablówki, a w rezultacie, od kiedy ciśnienie mi […]

O Teletubisiach

Przesilenie wiosenne, o nie! Nic mi się nie chce. Ani leżeć, ani siedzieć, o robieniu czegokolwiek nie wspominając. Zakładam godzinę jednego buta, po czym rezygnuję z założenia drugiego. Potem tego pierwszego trzeba z nogi zdjąć i, dziękuję, popołudnie mam z bani. Co dopiero mówić o jakiejś kreatywności? Może mógłbym tam coś napisać, na tego tu […]

O wojnie krymskiej

Czy w razie wybuchu wojny, wstrzymane zostaną raty kredytu i będzie można w przededniu inwazji wyszumieć się hedonistycznie? Czy trzeba będzie myć okna, czy jednak w obliczu zaciemnienia, nie będzie to miało większego sensu? Co z dbaniem o siebie? Można sobie odpuścić fryzury, szorowanie pięt i wielogodzinne dobieranie dodatków, czy jednak za okupacji też będzie […]