O tym, że zgoda, zgoda!

Jak lata temu złamałem w tańcu rękę koleżance Dorocie, długo nie godziłem się z przyjęciem na siebie winy. Jeszcze miałem pretensje, że się Dorota bawić nie chce, że zwijając się z bólu na korytarzu akademika, specjalnie psuje zabawę tak fajnie przeze mnie rozpoczętą. Dość długo odpierałem zarzuty i tłumaczyłem kolegom moralistom, że to na pewno […]

O białej gorączce

Głupota ludzka bywa pasjonująca, pod warunkiem, że nie trzeba toczyć z nią dialogu… Próbowałem przedstawiać argumenty, wykłócać się, rzucać fochem. Jak głową w mur. Próbowałem, choć to do mnie niepodobne, obrażać. Co tam, kolega wyjątkowo jest odporny. Próbowałem nawet, jak to się mówi, obrabiać dupę, obmawiać za plecami, ale tak naumyślnie niedyskretnie, żeby wszystko raz, […]

Z mitologii

I żeby tylko nie dać zmiażdżyć się kolosom, gorgonom nie dać się wzrokiem obrócić w kamień – śpiewa Kasia Nosowska. No więc walczę, żeby mnie nie nadziali na rożen, nie upiekli i nie zjedli, a jednocześnie pilnuję się, żeby pod wypielęgnowanym pancerzem nie wyhodować w sobie wyłącznie trucizny. Jak to wypośrodkować? Jak się bronić przed […]

O gender

Też bym chciał jak minister Bieńkowska przewrócić oczyma, wzruszyć ramionami, wydąć wargi i prychnąć. I tak nagle, na publicznym widoku, pod obstrzałem kamer, w samym centrum wielkiego się dziania, wybiec, gdzie mnie oczy poniosą. A niech szukają, a niech się martwią, a niech się robota sama robi! Niestety, jako facet mogę co najwyżej walnąć pięścią […]

O odgłosach

Ten pies mnie wykończy. Podrywa się z legowiska dziesięć razy na minutę, biega, skrobie pazurami w mój sufit, bo a to mu się pić chce, a to bawić, a to wyjść na dwór. I tak samo z dziesięć razy na minutę zwala się na posłanie. Ale nie tak normalnie, jak Bóg przykazał, że najpierw grzecznie […]

O tym, że wszystko w płynie

Nie mam, niestety, dobrych wieści z basenu. Nie tylko nie nastąpiła poprawa, ale wręcz, w co wprost trudno uwierzyć, można zauważyć regres. Stosuję się do uwag ze skrupulatnością tępaka, śledzę prasę branżową i fora, robię notatki na wodzie pisane – skutek jest taki, że pobekuję sobie jedynie w kącie toru, bo mi się odbija od […]

O morderstwie w Radzyniu

O peerelonostalgii już pisałem. O kolekcjonowaniu pocztówek także. Wszystko razem oferuje Allegro, za pomocą którego kolekcja skupowana jest w ilościach hurtowych. Idą na nią ogromne pieniądze, które można by przeznaczyć na alkohol czy narkotyki, ale radość jest wielka. Pocztówki z czasów Polski Ludowej są świadectwem czasów, ale także elementem propagandy. Dlatego żadnych zabytków z nawet […]

O archaniołach

Po przykrościach dnia, wieczorem nie było wyjścia: otworzyłem lodóweczkę. I gdy tak sobie sączyłem to i owo, na wysięgniku, choć dawno mam kablówkę odciętą, jak Stanisławowi Aniołowi ukazał mi się Dziennik Telewizyjny. Zdjęcie portretowe dali to ulubione: w białym garniturku, z miną intrygującą. Komentarz biograficzny był całościowy i szczegółowy. Wielkie osiągnięcia literackie! Niezapomniane wcielenia aktorskie! […]

O rozpoznaniu

Stałem się osobą publiczną, znaną z pisania bloga. Co prawda na razie tylko w robocie, ale i tak już czuję na sobie ten uciążliwy oddech sławy. Nie wiem, jak do tego doszło, gdyż jestem człowiekiem niebywale skromnym, niezabiegającym o uznanie, w dodatku publikującym pod pseudonimem. Celowo przeinaczam szczegóły swej urody, podaję błędne informacje o płci […]