O tym, że jak nie urok to sraczka

Jak się kiedyś jedna laska w połowie próby generalnej zawinęła z argumentem, że się umówiła z koleżanką, myślałem, że nic ciekawszego w półświatku artystycznym mnie już nie spotka. A jednak myliłem się… Na czwartek planowany jest spektakl reklamowany na forach jako wydarzenie. Ale nie wiadomo, czy w ogóle się odbędzie. Nieoczekiwanie może okazać się, że […]

O liście otwartym

Jak już koleżanka raczyła o mnie wspomnieć na swoim blogu, to jednak proszę, aby to było z imienia i nazwiska. Proszę mnie nie obrażać „jednym polonistą”, „pewnym znajomym” i „anonimowym bajkopisarzem”, proszę się nie promować kosztem mojej niepromocji. Nie po to od 2009 roku prowokuję nieszczęścia, które próbuję przekuć w prześmiewczy sukces, żeby mnie w […]

O tysięcznych banialukach zarówno niepotrzebnych jak koniecznych do istotnego zrozumienia tej wielkiej historii

Przebolałem już pierwszą, nieudaną lekcję nauki pływania. Zdążyłem otrząsnąć się i wyschnąć. Tym bardziej, że jak poucza Cervantes, nie znamy dnia ani godziny, kiedy, choćby podczas chodzenia po lesie, największy talent nas dopadnie: … w pewnej wiosce (…) zdarzyło się, że tamtejszemu ławnikowi przepadł osioł; stało się to przez psotę i złośliwość dziewki służebnej (siła […]

O syrenie

Spodziewałem się ewidentnego sukcesu już na pierwszej lekcji, a tu jeden korek i głupia meduza mi tylko dobrze wyszły. Ratownik Władek z brzegu napominał i powtarzał w nieskończoność: nogi sztywno, ręce luźno, głowa w dół! Ależ proszę państwa, ja naprawdę nie umiem robić naraz więcej niż jednej rzeczy. Albo nogi, albo ręce, albo napinanie, albo […]

O polityce zagranicznej

W dniach 15-23 listopad br. n.e. oficjalną wizytę w Moim Państwie złożyła Pani Małgorzata z Poznania. – To wielkie wydarzenie i zaszczyt dla całej jednoosobowej społeczności Siedmiu Mórz – powiedział, witając gościa, Pan mgr Proszę Prince’a. – Będziesz żarła od razu, czy najpierw walniemy se po secie? – dodał, odcedzając ziemniaki. Uroczysty obiad uświetniło bliżej […]

O burakach

o tylko ja mogłem wpaść na taki idiotyczny pomysł, żeby na 11 listopada, w dzień największego mordobicia w roku, kupić sobie bilet do teatru. I zamiast wcinać orzeszki i z wygodnej sofki śledzić w TVN24, jak się śmietnik pali, kombinuj teraz, jak dotrzeć na plac Konstytucji. Szukaj w szafie jakiegoś dresu, jakiejś flagi, rób sobie […]

O orderach

Prawda. Profil portalu raczej daleki od satyry. Autorzy przejęci, czytelnicy zaangażowani. Wolność sądów ograniczona powagą branży, zdania, widać to od razu, okrąglejsze, pozbawione pazura. O co chodzi? Jeszcze wczoraj występował w reklamie, jeszcze przedwczoraj pisał o pomidorowej, o jajku na łyżce, wygłupiał się z niewidomymi, a dzisiaj z namaszczoną miną w „Polsce Zbrojnej” wzywa do […]

Cyt, iskierka zgasła

Ręce odpowiednio zaciśnięte. W kieszeniach fiszki z wypisanymi kontrargumentami. Tak jak trzeba wyćwiczone podchwytliwe pytania: jaka ustawa, jaki numer uchwały, przez co łamany. Do tego kilka cytatów z kpc i kpa i jeden artykuł konstytucji, zebrane wcześniej na forach. I teraz, ekhm, ekhm, proszę dobrze się przyjrzeć, jak się przepoczwarzamy. Zaraz, po tym oto nic […]

O Bóg zapłać

Pismo ze spółdzielni, wiadomo, niczego dobrego nie zapowiada. No bo o czym fajnym mieliby mnie niby zawiadomić? Że dostałem przydział na dobudowanie sobie antresoli? Że nie muszę składać w tej sprawie wniosków o pozwolenie, powoływać rzeczoznawców, zbierać zgód od wszystkich mieszkańców, włącznie z nieżyjącymi? Że mam do odebrania darmowy karnet na basen, powstały po ostatnim […]