O ręce

Tramwaj pełny, bo to jeden z ostatnich kursów. Warszawa wraca w upalny wieczór z pubów, knajp i ogródków piwnych. Na jednym z siedzeń para. Ona siedzi mu na kolanach. On głaszcze ją po włosach, ona jego po karku. Tulą się do siebie oparci czołem o czoło. Mają przymknięte oczy, ale nie są pijani. Może dwa […]

O fiku-miku na patyku, o dylu-dylu na badylu

Z całego filmu pornograficznego lubię najbardziej zawiązanie akcji. Sam początek, kiedy jeden bohater spotyka drugiego w scence, która mogłaby równie dobrze zapowiadać pościg za zrabowaną forsą przez pół Stanów albo zamawianie rozmowy z Lądkiem-Zdrojem, jest właśnie najciekawszy. Jakoś nie mogę się wówczas nadziwić zaproponowanemu przez scenarzystów poziomowi bezproblemowości. Jakim pism swędem oni wszyscy się zwąchują? […]

O tym, kto w czyje dołki wpada

W Urzędzie wszystkie ważne figury poszły na urlop. Padła więc propozycja, żebym na dwa tygodnie został dyrektorem. Bo może jakiś warzywniak, jakiś warsztat rzemieślniczy potrafi się obyć bez kadry kierowniczej, ale urząd, gdzie się rozstrzygają różne wspaniałości – nigdy! Koniec więc z pisaniem bloga, wygłupianiem się z muchami i łażeniem po mieście w idiotycznych nakryciach […]

O tryumfie

Spodziewałem się, że Oświęcim rozłoży mnie na łopatki. Nastawiałem się na to, że przez parę nocy będą mi się śniły koszmary. Nie będzie mi smakował kotlet, nie będzie bawił serial. Będę się tylko włóczył smętny po mieście i w każdym napotkanym przechodniu odnajdywał kapo. Tymczasem stało się coś zupełnie odwrotnego. Jeszcze na dobre nie przekroczyłem […]

O kluczu

Wszyscy kazali mi się popukać w głowę, kiedy usłyszeli o moich marzeniach podróżniczych. Ej, zawołali, rozumiemy, że można śnić o oryginalnych miejscach, o jakiś dziwnych zadupiach poza szlakiem, gdzie nie ma co liczyć na wygody, ale Auschwitz? Z własnej, nieprzymuszonej woli? Z potrzeby serca? Człowieku, już ci chyba całkiem odbiło? Chyba już nie wiesz, jak […]

O kolorowych jarmarkach

Po śmierci Marleny Dietrich do jej berlińskiego archiwum przywieziono 25 ton bibelotów. Wśród setek kostiumów filmowych, sukien, kapeluszy, butów, listów i książek, znalazły się też plastry na odciski, wypalone zapałki, ścierki do naczyń, rolki papieru toaletowego, a nawet szmaty do podłogi. Wszystko doskonale posegregowane, tematycznie pogrupowane, zabezpieczone. Tak jakby wielka aktorka od lat przygotowywała się […]

„Orlęta” Tworki zdobywają Świętego Graala

Pytanie. Ma ktoś może namiary na jakichś gości uprawiających gry zespołowe, najlepiej w opcji dla początkujących? Noga, siata, szczypiorniak? Chwilowo potrzebuję stępić swój indywidualizm i zjednoczyć się w zbiorowym wysiłku. Czuję, że mój organizm się tego domaga, że od zagrywania się na własną rękę całkiem mi się we łbie poprzewracało. Widzę to, naprawdę! Krzyczę „tutaj”, […]

O cymbale brzmiącym

Pierwszym podejrzanym jest Facebook. To on zaspokaja nasze podstawowe potrzeby więzi, tak że nie potrzebujemy już trzymania za rękę i patrzenia w oczy. Traktuje jako fetysz upozowaną fotografię, za to odzwyczaja od dotyku i zapachu. Podobno razem z całą resztą internetowego dobrodziejstwa zmienia nam pomału już strukturę mózgu. Za chwilę, jak wieszczą pesymiści, ze zwierzęcia […]