O sposobach przenoszenia pielgrzymów

Wreszcie udało mi się wsiąść do autobusu najsłynniejszego na całym Targówku kierowcy, o którym już powstają reportaże, że przemawia i macha do pasażerów ze swojej kabiny jak jakiś papież na pielgrzymce. Rzeczywiście, mówione przez głośnik „dzień dobry” i „do widzenia” robią wrażenie. Człowiek najpierw niepewnie się rozgląda, spodziewa się, że zaraz po przemiłym pozdrowieniu nastąpi […]

Wiedźma Ple-Ple – próba kontaktu

Z grubsza można wyróżnić dwie grupy: starych wyjadaczy i nowicjuszy. Pierwsi bez pardonu, bez oglądania się na ciekawskich, w samym środku dnia zmierzają do celu. Nic ich nie wzrusza, bo mają tę swoją zawodową rutynę i z dawien dawna wypracowane procedury. Oni już z niejednego jedli, i w niejednym grzebali. Logistycznie zorganizowani: jednym spojrzeniem taksują […]

W pokoiku na stoliku

No nie denerwuj się, po co się tak denerwować? Oddychaj. Głęboko. Raz i dwa, raz i dwa. Lepiej? Widzisz już morskie fale, słyszysz już ptaki? Hitchcock od razu, mówisz? To nie wiem, zajmij się czymś. Umyj podłogę w kuchni, poustawiaj coś alfabetycznie, porozmawiaj ze sobą mechanicznie. Tylko nie myśl, od myślenia nigdy nic nikomu nie […]

O jesieni średniowiecza

Ekspresyjnemu osiłkowi, który w czwartek wyzwał mnie od pedałów, ciot i cweli, po tym jak mi zajechał drogę na zielonym, życzę w tym krótkim liście wszystkiego najgorszego. Niech go któregoś wieczoru, znienacka, przy kolejnym browarze z koleżką, dopadnie taka bojaźń i drżenie, taka niepewność egzystencjalna, że aż mu mecz obrzydnie. Niech z całą mocą mu […]

O garnku

Łatwo być oryginałem w czterech ścianach. Zrobię tylko głupią miną, a już się sobie podobam. Założę garnek na głowę, a wszystkie misie i porcelanowe pieseczki, i magnesy na lodówce, i parasolki, i szmaty do podłogi, i kurz, i sufity mówią: wooow! Albo coś tak zabawnego skrobnę i wrzucę do sieci, że się potem nawet i […]

O tym, jak zostałem prawicowym działaczem

Rozumiem, że film był niszowy, sprowadzany w ostatniej chwili pocztą gołębią ze Stanów i przeznaczony dla kręgów zaangażowanych uniwersytecko, zaawansowanych doktorancko, ale żeby nie dać polskich napisów? Ja już nie mówię o lektorze z wyższej płacowej półki, o tłumaczu języka migowego, o systemie słuchawkowym z przekładem symultanicznym na gwary, no ale, na Boga, ludzie, inwalidzi […]

O tym, z kogo się śmiejemy

A teraz uwaga, uwaga, będzie prawdziwa bomba miesiąca, a może nawet roku. Otóż, proszę szanownych, wasz niezwykle atrakcyjny, ale niedoceniany autor postanowił się zgłosić do… biura matrymonialnego. Skoro nie udało się sierocie jak normalnym ludziom tak po prostu na imprezie przy sałatce, ani podczas romantycznej przechadzki z siatką ze sklepu, ze śmieciami do zsypu, czy […]

O lokomotywie na stacji, wycinankach łowickich i codziennej orce

Niech was nie zmylą zdjęcia. Poza kadrem miny mamy kwaśne i przybite. Po pierwsze jest zimno, choć zapowiadali, że to będzie najpiękniejszy dzień długiego weekendu. Po drugie – spodziewane atrakcje turystyczne palcem na wodzie, a raczej na gminno-powiatowej stronie internetowej, pisane. Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie wciśnięte między blokowisko wygląda jak wesołe miasteczko opuszczone po […]