O upadaniu gatunków

Podobno wyginięcie mężczyzn jest już kwestią przesądzoną. Tendencje są takie, że kobiety będą się rozwijać w kierunku samozapłodnienia i wkrótce staną się samowystarczalne. Kryzys, wiadomo. Przyroda eliminuje kosztowne kombinacje i decyduje się na cięcia. Rzeczywiście, plemniki podobno słabsze, jądra wędrująco-zanikające, ejakulacje słabiuuutkie i suuuche, poczucie humoru czerstwe. Nieliczni jednak mogą spać spokojnie. Przetrwać mają geje, […]

O urokach sztuk jarmarcznych

Chwilowo się odobraziłem. Przyszło mi odwiesić dąsy na kołku, bo mimo wszystko jestem próżny i powierzchowny, więc długo nie wytrzymuję na wewnętrznej emigracji. Się zachwycam Czechowem, wymandrzam na temat kina moralnego niepokoju, wyskakuję z peanami na cześć sztuki nonkamerowej, ale brutalna prawda jest taka, że najbardziej mnie interesuje moja własna osoba w jakiejkolwiek bądź, choćby […]

O walce z olbrzymami

Teraz już wiem dlaczego, mimo wielu prób i starań oraz nieprzeciętnego talentu, nie osiągnąłem szczytów kariery. Wszystkiemu winne jest lobby, które, naciskając na odpowiednie czynniki, blokuje moje arcydzieła, aby nie dotarły do szerokiego grona odbiorców. Tylko jakie to lobby? Klan Damięckich? Różne odnogi starych i młodych Stuhrów? Główna linia Peszków? Ustawiona od pokoleń familia Szczepkowsko-Konarowsko-Parandowskich? […]

O świętej wojnie

Rozumiem, że można rzucić się na kogoś z pięściami z powodów światopoglądowych, politycznych, ideowych, obrazić się na Wałęsę, gardłować o Smoleńsk, nawet, niech będzie, wyjść z siebie z powodu Katarzyny W. Ale żeby pokłócić się o Czechowa? Nie pisząc z niego doktoratu, nie przeprowadzając wnikliwych studiów w IBL-u, ale tak samemu z siebie? Podczas luźnej […]

O królestwie za konia

W „Nieskończonej historii” w Powszechnym najbardziej podoba mi się jeden aktor, który gra tak, jakby się wstydził swojego zawodu. Nie robi tego ostentacyjnie, o nie, żaden Roman Pawłowski nie zarzuci mu obniżania poziomu i podważania misji. Dla niezaangażowanego widza jego postawa jest niemal niezauważalna. A jednak gdy się dobrze przyjrzeć, w jednej mikrosekundzie spóźnia się, […]

O niepomnożonych talentach

Jeden ekonomista powiedział w gazecie, że świat tak samo potrzebuje odważnych jak i tchórzy. Gdyby – mówi – wszyscy byli tacy hej do przodu, doszłoby do zachwiania równowagi, a wtedy, po wielkim parciu ludzkości ku ryzyku finansowemu, doszłoby do krachu, przy którym obecny kryzys to opowiastka dla milusińskich. To mi trzeba było tak od razu […]