O sukcesji

Państwo są wzorową rodziną. On – profesor uniwersytetu po sześćdziesiątce. Chętnie, choć nieco nudnawo opowiada o historii, topografii, ekonomii i Bóg wie, o czym jeszcze. Ona młodsza. Kim jest z zawodu, nie wiemy, ale bardzo prawdopodobne, że jest z tej samej branży. Jest jeszcze synek – siedemnastoletnie oczko w głowie obojga. Nie ma bata, będzie […]

Z monitora cesarsko-królewskiego

Lubię sobie za granicą pooglądać tamtejszą telewizję. Że nic nie rozumiem? To nawet lepiej. To jest terapeutyczne posunięcie, które zmienia mi perspektywę  i uzdrawia postrzeganie. Żadnych pompatycznych rocznic zwycięstwa nad bolszewikami, żadnego patetycznego komentarza Krzysztofa Ziemca, uderzającego w serce telewidza jak w dzwon Zygmunta, żadnego o wolność waszą i naszą. Ani słowa o Amber Gold […]

O srebrnikach

Dlaczego ja nawet na urlopie muszę być taki spięty? Rozumiem swego rodzaju zagubienie wśród uporządkowanych Austriaków. My z Mazowsza, Podlasia, nieprzyzwyczajeni do takiego ordnungu, możemy czuć się wytraceni z równowagi. Także niepewność wśród skaczących masowo z mostu Węgrów wydaje się zasadna. Ale skąd ten niepokój w otoczeniu dowcipnych i zdystansowanych Czechów? Nie dla mnie perły […]

Hieroj olympiakoj agones

Nie uważacie, że większość dyscyplin olimpijskich jest nieco idiotyczna? Taki trójskok. Dlaczego nie czwórskok? Albo pięcioskok? Dlaczego nie na jednej nodze? W przód, a nie do tyłu? I dlaczego do piaskownicy, a nie na przykład w kałużę? Można by wtedy mierzyć nie długość skoku, ale promień rozbryzgu… A  kolarstwo torowe za motorynką? Trzymajcie mnie… Szkoda […]

O teorii chaosu

Znowu zginęła skarpeta. Nie ma w szufladzie, nie suszy się dalej na sznurze, nie została w pralce. Nie ma pod łóżkiem, na półce z książkami, a nawet w lodówce. Żeby chociaż zginęła jakaś szara albo beżowa! W tłumie innych szarych i beżowych mogła nam przecież umknąć z pola uwagi. Ale my nigdy nie mieliśmy szarych […]