Prozą

Tak mi się zdaje, że najlepiej jednak być poetą. Prawie nic nie trzeba robić. Wystarczy być nieśpiesznym i czujnym. Patrzeć w okno, śledzić przelatującą nad głową chmurę, żuczka w trawie, kroplę deszczu. Bawić się w skojarzenia. Przypomnieć sobie zabawę w kalambury. Potem zrobić z tego cztery, pięć wersów i już jest całość, o której nikt nie […]

Dumka

Śniły mi się sceny zbiorowe, monumentalne, batalistyczne niemalże. Taki Kossak przełamany Dalim. A na ich tle, jak przebitka, jakiś drobiazg. Jakaś jakby babuleńka, zdaje się przygarbiona, zdaje się na krześle siedząca, laską jakby podparta. Albo i co insze, bo to na dziesiątym planie snu było. Wiem tylko, że coś we mnie wtedy krzyczało: zapamiętaj to, […]

O czasowo niedostępnym Tik-Taku

Jest bardzo wiele pozytywnych stron braku czasu. Na przykład oszczędność wody i światła. W sposób zaskakujący dla nas samych stajemy się nagle bardzo ekologiczni, co jest teraz modne i godne naśladowania. Nie wydajemy też pieniędzy na pierdoły, bo w porze, kiedy moglibyśmy zrobić zakupy, już dawno wszystko zostało zamknięte. Tym sposobem nie czekając na cięcia w […]

O wiedzuni Adasia Niezgódki

Myślałem, że taki zdolniacha jak ja, po dwóch, trzech dniach nauki wskoczy od razu na poziom habilitacji. Tymczasem trzeba na nowo ułożyć się z pokorą.   Okazało się bowiem, że nic nie umiemy. Zamiast ze swadą i lekkością hasać po najprzyjemniejszych poletkach wiedzy, zaledwie próbujemy gry wstępnej. Jak w sztukach zen zajmujemy się sprawami pierwotnymi: staniem, trzymaniem […]

O Chronosie łaskawcy

Miało być jak w komedii Barei: Wstaję o piątej dwadzieścia, ale i tak ledwo zdanżam do roboty. Więc golę się wieczorem, a śniadanie jem na kolację. Mam szczęście, że rano się nie ubieram. Bo co się będę rozbierał po śniadaniu? Po robocie wskakuję w 13, przy ratuszu przesiadam się w metro, potem w 167 i na […]

O odkurzaniu elementarza

Na biurku nowy pórniczek i świeżo zatemperowane kredki. Obok czyściusieńkie zeszyty, w których, jak w tym opowiadaniu Mrożka, napisze się na pierwszej stronie drukowanymi literami „TERAZ TO JUŻ NAPRAWDĘ, PRZYSIĘGAM”. Majtam sobie przed lustrem workiem z kapciami i nie mogę się nacieszyć nowym widokiem. A więc stało się! Koniec z udawaniem mędrca! Po latach przerwy […]