Z Babą Jagą porozmawiajcie o seksie

Wygląda jak portiera z mojego akademika sprzed lat. Jak stuletnia babcia, co się na targ wybrała z kopą przedwojennych jaj. Szeptucha, co z runa leśnego powstała. Na jej głowie ptaszek mógłby uwić gniazdo, robaczek złożyć jaja. Moglibyśmy ją sobie wyobrazić, jak przegoniona ze średniowiecznej kniei przez służby Lasów Państwowych wyjmuje z łachów resztki prasłomy na […]

O grze w Królową Śniegu

Moim nieskromnym zdaniem zima już na dobre odchodzi. I niech mnie żadne telewizyjne krety nie straszą, że jeszcze się może z marcem odmienić. Niech mi swoich kopców przed wyjściem z klatki ku przestrodze nie usypują. Ja wiem swoje.   Nie, nie łupie mnie w żadnym kolanie. Ale zrezygnowałem z drugiej kołdry w nocy, to po pierwsze. […]

O pałacu

Widok na osiedle trochę bruegelowski, trochę chełmoński. Nie wiadomo zatem: zima to jeszcze czy już zapowiedź wiosny? Przejdę się więc, osobiście sprawdzę, może nawet jakiś efektowny, iwaszkiewiczowski opis potem wydziergam. Do Jabłonny pójdę, pałac obejrzę, park zwiedzę. Tyle miesięcy już tu mieszkam, a tylko przystanek, bankomat i Bomi mi muzą. Nie można przecież żyć tak […]

O Kalliope na L4

Kiedy jak nie teraz? No kiedy? Ręka zdrowa, głowa sprawna, czasu dużo. Tylko na zwolnieniu lekarskim można odsunąć inne sprawy na bok i podciągnąć pisanie powieści. Do roboty więc!   Wprowadzono zatem ostre restrykcje. Jedna strona dziennie i nie ma zmiłuj. Żadnego w sieci głupstw śledzenia, żadnego oglądania Małysza, żadnych spacerów po przedpokoju dopóki się orki […]

O Żelaznym Janie

Robert Bly poddaje analizie psychologicznej mniej znaną baśń braci Grimmów. Widzi w niej lekarstwo na bolączki współczesnych mężczyzn. Pozbawionych więzi z innymi mężczyznami, pogubionych w świecie zewnętrznym i wewnętrznym, odciętych od źródeł swojej mocy. Dla których nie ma innego ratunku jak podążanie drogą dawnych myśliwych i wojowników. Tylko wtedy, gdy zaczną czerpać mądrość ze starych […]

O ograch

Mężczyznę z mojej sali banda wyrostków napadła, gdy wracał z pracy. Wątpliwą moc pięści figlarna ferajna wsparła deską. Na koniec go rozebrała i zwiała z ubraniem. Pobity i nieprzytomny przeleżał tak w bramie pięć godzin, dopóki nie znalazł go poranny patrol policji.  W Warszawie było wtedy minus 9 stopni. Tydzień wcześniej cała Polska wzruszała się […]

O skalpelu świętego Łukasza

Po operacji można niemal przeżyć religijne nawrócenie. Wszystkie dotychczasowe nonszalanckie hopsasasy, sztubackie szpagaty, bezmyślne podskoki nagle odbijają się wyrzutem sumienia. Komplet grzechów, czarno na białym, wyraźnie widoczny na zdjęciu rentgenowskim.    Teraz ciało leży na łóżku szpitalnym jak relikwia w Świętej Lipce, a my do niego na kolanach, w ciszy, w skupieniu się skradamy. Jest […]

O Las Meninas w drodze do Legionowa

Niekiedy rzeczywistość objawia swoje prawdziwe oblicze. Na chwilę pokazuje się czymś innym, niż się wszystkim zdawało.   Oto w szybie autobusu linii 723 odbił mi się kasownik. Kasownik jak kasownik. Nic szczególnego. A jednak. Bo jaki to kasownik? Toż to prawdziwa budka dla ptaków. Pomyślałem: jak to cudnie, w środku zimy jeżdżą z nami patki… Ludzie […]

O czarodziejskich skrzypeczkach zabitych na głucho

Niedoszły geniusz muzyczny sprzedaje wiolonczelę. Po latach wyrzeczeń, starań, wysiłków, dochodzi do wniosku, że jednak jest tylko przeciętnym grajkiem. Instrument, który miał pomóc w spełnieniu największego marzenia, sprawić, że stanie się kimś wyjątkowym, ciąży jak kula u nogi. Zatrudnia się w przedsiębiorstwie pogrzebowym. Dopiero w tym fachu staje się prawdziwym artystą. Taka jest w skrócie […]

O Bazyliszku

Dlaczego on mi to znowu robi? Ileż niedawno było latania, stukania, rozkręcania, po porady biegania. Konsylium się zebrało, podebatowało, w końcu orzekło. Trzysta złotych zainkasowało, bo nieobjęta taka boleść ubezpieczeniem, niepodlegająca taka niemoc refundacji. Ale co tam pieniądze! Masa zgryzot, nocy nieprzespanych, czuwania do świtów białych – rzecz bezcenna.    W końcu do życia wrócił, […]