O końcu bajowania

Jeszcze tylko niedziela. Skończy się bezmyślne gapienie się w niebo, moczenie nóg w misce (morze, nasze morze…), leżenie pod gruszą na dowolnie wybranym boku, bezrefleksyjne, tik-tak, śledzenie wskazówek zegara, dzięki którym prawie że można osiągnąć nirwanę. Rozpocznie się niekończąca epoka Urzędu.

Już w poniedziałek, mili państwo, książę wstanie o piątej trzydzieści, spakuje do neseserka gazetę i kanapki, wsiądzie w 414 i z wielkim hukiem zacznie swój smutny żywot urzędniczy. Zacznie się zakładanie krawata, wdrażanie się w instrukcje kancelaryjne (niekończąca się robota), bycie miłym, grzecznym i posłusznym. Wyścigi w konkurencji: ochy i achy na widok Bardzo Ważnych Figur. Po tygodniu rzeczywiście się wdroży i przestanie zauważać, że nie żyje. Trup w szafie kancelaryjnej. Zwłoki przy biurku. Znalezisko archeologiczne w segregatorze. Postagonalny marazm ożywi wyłącznie nowy sezon „Klanu”.

Jest mi tak, jakbym znowu szedł do szkoły. Mam ponownie jedenaście lat, właśnie usiadłem na pieczołowicie klejone graniastosłupy i ziemia mi się usuwa spod nóg. Matematyczka nie wybaczy. Świat nie wybaczy. Co robić? Zakasłać się na śmierć, a nuż matka uwierzy w galopujące suchoty? Wysłać ojca do pokoju nauczycielskiego, aby wyjaśnił, że syn nie może dostarczyć doskonałych form geometrycznych, gdyż z powodu ogólnych problemów osobisto-egzystencjalnych utracił wiarę w jakąkolwiek symetrię? Czy mój blisko siedemdziesięcioletni papcio da się po raz drugi namówić na ten sam manewr i w kapciach podrepcze prosić o wyrozumiałość Bardzo Ważną Figurę? O losie.

Muszę pomyśleć, aby w Moim Państwie wprowadzić zakaz chodzenia do pracy. Ustawowy.

3 comments on “O końcu bajowania

  1. niech to będzie zakaz obowiązujący tylko Rządzącego (nie można poddanych ciemiężyć zbyt dużą liczbą zakazów):) aaaa i w zamian za zakaz daj sobie jakies prawo koniecznie, przecież jest reguła „coś za coś”

  2. Wasze uwagi na temat prawnego urządzenia Mojego Państa są cokolwiek niestosowne. Przypominam, że Moje Państwo ma charakter jednoosobowy i panuje w nim jednomyślność (jakże mogę dyskutować sam ze sobą?). Zróbcie sobie własne państwa, nic mi do nich. Pozdrawiam dyplomatycznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.